Okaleczenia – jak reagować, żeby nie zaszkodzić


Samookaleczenia dzieci i młodzieży

Samookaleczenia to trudny temat. Są jedną z form autoagresji, czyli agresji skierowanej „do wewnątrz”. Myśląc samookaleczeniach łatwo ulec stereotypom. Należy jednak traktować takie zachowania jako wołanie  o pomoc.

Autoagresja – czyli celowe  działanie na własną szkodę często oceniane jest przez otoczenie jako negatywne – często jako próba manipulowania innymi lub wyraz bezmyślności, czy cynicznej próby zwrócenia na siebie uwagi. Z uwagi na to, iż osoby okaleczające się podejmują te działania świadomie i intencjonalnie, otoczenie myśli, że ma nad tym kontrolę. Niestety często jest inaczej. Samookaleczanie często jest sygnałem, iż w życiu młodego człowieka dzieje się coś, z czym nie potrafi dać sobie rady.

Samookaleczenia nie występują raczej jako problem wyizolowany. Są często symptomem głębszych trudności. Nie pojawiają się nagle. Często młody człowiek szuka wcześniej innych sposób rozładowania napięcia.

Tendencji do autoagresji bezpośredniej – okaleczeń, może towarzyszyć również:

– autoagresja pośrednia – prowokowanie agresji innych, poddawanie się agresji,

– autoagresja werbalna – krytyka siebie i swojego zachowania, zaniżanie własnej wartości,

– zaburzenia łaknienia – objadanie się, bulimia, anoreksja,

– uzależnienia,

– obgryzanie paznokci,

– wyrywanie sobie włosów itp.

Autoagresja najczęściej przybiera fot mię płytkich lub głębokich ran ciętych za pomocą żyletki, silnego drapania, pocierania, gryzienia skóry, połykania ostrych przedmiotów, przypalania, uszkadzania fragmentów ciała, samodzielnie wykonywanych tatuaży itp. U młodszych dzieci częściej obserwuje się uderzanie o ściany, gryzienie się, uderzanie głową o ściany, bicie się po głowie ostrymi przedmiotami. Okaleczenia młodzieży najczęściej pojawiają się na nadgarstkach, przedramionach lub udach. Widoczne rany mogą być formą wołania o pomoc.


Dlaczego dzieci i nastolatki się okaleczają?

Warto zrozumieć przyczyny okaleczeń, aby móc właściwie reagować.

Samookaleczenia najczęściej są skutkiem odczuwania psychicznego bólu, poczucia winy i napięcia, a także nienawiści do siebie, gniewu, lęku, rozpaczy – uświadamianych lub nie. Pojawiają się wówczas, gdy jednostka nie potrafi w inny sposób rozładować trudnych emocji i radzić sobie z ich przyczyną. Okaleczają się najczęściej osoby, które nie potrafią wyrazić emocji i potrzeb.

Samookaleczenia są formą wołania o pomoc a jednocześnie sposobem rozładowania frustracji i napięcia. Nie mają charakteru suicydualnego, lecz w skrajnych przypadkach mogą zakończyć się śmiercią.

Najczęstszą przyczyną okaleczeń i innych zachowań autoagresywnych uznaje się uraz psychiczny doznany w dzieciństwie (wykorzystanie seksualne, przemoc w rodzinie, bycie świadkiem przemocy, niewłaściwe postawy rodzicielskie – zaniedbywanie, odrzucenie, rygoryzm, nadopiekuńczość. Samookaleczenia mogą być też próbą ukarania siebie, np. za rozwód rodziców, za to, że nie potrafię obronić mamy przed tatą itp. U nastolatków jako przyczynę podaje się również odrzucenie ze strony rówieśników, samotność, toksyczny związek.


Dlaczego tak trudno przestać się okaleczać?

Za utrzymanie tendencji do samookaleczeń i zwiększenia ich intensywności odpowiadają uzależniające mechanizmy biochemiczne. W momencie okaleczania, osoba zazwyczaj nie czuje bólu, ale ulgę, a nawet euforię. Wydzielają się wówczas endorfiny, które redukują napięcie i poprawiają samopoczucie w sposób natychmiastowy. Objawy zaprzestania okaleczeń mogą przypominać symptomy odstawienne u osób uzależnionych od narkotyków.

Samookaleczenia mogą być objawem towarzyszącym depresji, schizofrenii, czy chorobie afektywnej dwubiegunowej, a także symptomem zaburzenia osobowości typu borderline (osobowość z pogranicza). Choć diagnozy te rzadko stawiane są u dzieci, w tym okresie często możemy zaobserwować pierwsze oznaki pojawiającej się choroby lub zaburzenia osobowości.

Mimo, iż okaleczenia pomagają w poczuciu chwilowej ulgi, po chwili przyjemności przychodzi moment nienawiści wobec siebie. Wielu nastolatków deklaruje nieumiejętność przerwania spirali okaleczeń.


Jak reagować, gdy dziecko się okalecza?

Problem okaleczeń jest zbyt poważny, aby próbować zaradzić mu „domowymi sposobami”. Wiedząc, jak  trudna jest sytuacja dziecka okaleczającego się, należy unikać:

  1. Ignorowania – wygaszenie nie jest skuteczną metodą w tym przypadku, a ignorowanie autoagresji przez otoczenie pogłębia i nasila tendencje do okaleczeń,
  2. Zakazywanie, kazania – opierają się na przekonaniu, iż dana osoba jest w stanie przerwać okaleczanie się; kary możemy stosować jedynie po wcześniejszej konsultacji ze specjalistą, który określi czy i jakie kary będą zasadne. Stosuje się je rzadziej w przypadku samookaleczeń,
  3. Wyśmiewanie, szantaż emocjonalny, ultimatum, nacisk psychiczny – pogłębiają cierpienie dziecka, poczucie wyobcowania,

Właściwa i konstruktywna reakcja na samookaleczenia powinna:

– być daleka od stereotypów i uprzedzeń,

– pozbawiona emocjonalnych i oceniających reakcji,

– pozbawiona gniewu, irytacji i dramatyzowania,

– być stabilna emocjonalnie,

– empatyczna,

– emocjonalnie otwarta,

– życzliwa,

– pozbawiona ocen,

– oparta bardziej na wysłuchaniu, niż dawaniu rad.


Jak rozpocząć rozmowę z dzieckiem, które się okalecza?

Należy zapewnić dziecku komfort i dyskrecję. Skonsultować się z psychologiem, psychoterapeutą, pedagogiem szkolnym lub lekarzem psychiatrą. Rozmowa powinna mieć charakter zachęcający do niej, bez natłoku pytań. Można opisać wprost nasze obawy w związku z tym, iż zauważyliśmy okaleczenia. Celem rozmowy powinno być zdobycie jak największej ilości informacji o sytuacji dziecka, przy jednoczesnym okazaniu zrozumienia i wsparcia. Początkowo dziecko może nie powiedzieć o swoich problemach, należy więc działać delikatnie i wyczekać odpowiedni moment, np. po kilku dniach na powrót do rozmowy. W rozmowie należy okazywać autentyczną sympatię i troskę. Dziecko lub nastolatek może być opryskliwy i nie chcieć rozmawiać – wówczas należy podkreślić to, iż dostrzegamy jego wzburzenie i nie będziemy brać tego do siebie.

Np. „Zauważyłam/em ostatnio, że masz świeży strupek na nadgarstku, a obok blizny. Zaniepokoiło mnie to i chcę z Tobą porozmawiać. Jeśli przeżywasz trudne chwile, masz jakieś kłopoty, jestem tu po to, aby Ci pomóc. Opowiesz mi, skąd masz te blizny?”

Jeśli zaobserwujemy problem u swojego dziecka, należy niezwłocznie zwrócić się do specjalisty.

Samookaleczenia to poważny problem, który wymaga często długotrwałej psychoterapii i farmakoterapii. Problem zaniedbany będzie narastał.

Przeczytaj również:

Udostępnij post

Przewiń do góry

Ta witryna używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności.